GRUDZIEŃ 1970

GRUDZIEŃ1970

Grudzień 1970 jest jedną z tragicznych dat w najnowszej historii Polski, obok Poznańskiego Czerwca, czy 13 grudnia 1981 roku, kiedy komuniści wprowadzili stan wojenny. Jedna z dat, kiedy kolejny raz władza „robotnicza" zbroczyła sobie ręce krwią robotników...

Bezpośrednim powodem wybuchu niezadowolenia społecznego na Wybrzeżu stało się wprowadzenie przez władze niezapowiedzianych podwyżek artykułów spożywczych pierwszej potrzeby. Robotnicy wyszli na ulice Szczecina, Elbląga, Gdyni i Gdańska. Obok manifestacji, zorganizowano strajki w największych zakładach pracy.

Czerwoni przewidując konsekwencje swoich decyzji tuż po ogłoszeniu decyzji o wprowadzeniu podwyżek od razu rozpoczęli przygotowania do konfrontacji ze społeczeństwem. Jak się szacuje w konfrontacji bezbronnych ludzi z czołgami i lufami karabinów śmierć poniosło 41 osób, rannych zostało niema 1700, zaś aresztowano 3 tysiące.

Wydarzenia grudniowe 1970 nie zostały zapomniane, stając się w 1980 roku tłem wybuchu „Solidarności". Niejasna pozostaje ówczesna postawa Lecha Wałęsy. Można z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, iż był on już wówczas tajnym współpracownikiem SB , zaś na pewno po stłumieniu buntu społecznego pomagał w identyfikacji przywódców i aktywnych uczestników protestów robotniczych.

Już w „wolnej" Polsce, po 1989 roku proces odpowiedzialnych za zbrodnię ludobójstwa na Wybrzeżu stał się farsą. Praktycznie nikt z decydentów, kierujących zbrodniczymi działaniami Milicji Obywatelskiej i Ludowego Wojska Polskiego nie poniósł odpowiedzialności, ani nie został ukarany. Komunistyczni zbrodniarze w spokoju dożyli swoich ostatnich dni w III Rzeczpospolitej. Symbolem tamtych wydarzeń stała się pieśń „Ballada o Janku Wiśniewskim", poświęcona jednej z ofiar grudnia'70, zastrzelonemu robotnikowi Stoczni Gdyńskiej, natomiast w szerszym kontekście będąca epitafium dla wszystkich zamordowanych przez komunistów.

Autor: WUES