75 rocznica powstania NSZ

Narodowe Siły Zbrojne

20 września 1942 roku powołano do życia Narodowe Siły Zbrojne, ramię wojskowe ruchu narodowego. Pomimo prób scalenia z Armią Krajową, NSZ pozostały organizacją niezależną, uznającą jednak zwierzchnictwo Naczelnego Wodza i rządu do londyńskiego. Od samego początku NSZ kierował się „szkołą Dmowskiego”, opierającą się o racjonalną ocenę zmieniającej się dynamicznie sytuacji geopolitycznej.

NSZ powstawał bez wsparcia finansowego ze strony rządu londyńskiego, jak miało to miejsce w przypadku AK. Pomimo tego w szczytowym okresie działalności formacja liczyła około sto tysięcy żołnierzy. Ideowi członkowie NSZ podejmowali walkę z niemieckim okupantem, ale również prosowiecką partyzantką złożoną z radzieckich spadochroniarzy oraz renegatów, którzy stali się forpocztą czerwonej zarazy.

Ideologia Narodowy Sił Zbrojnych postulowała stworzenie Wielkiej Polski, państwa narodowego, opartego na zachodzie na Odrze i Nysie. NSZ-owcy byli ideowcami, którzy w swojej bogatej prasie podziemnej kreowali wizje powojennego ustroju. Natomiast w momencie, kiedy jasnym już stało się, że Niemcy przegrają wojnę dowództwo przyjęło postawę unikania działań, które wyniszczały w bezsensownych akcjach biologiczną substancję Narodu.

NSZ zaczęły przygotowywać się do funkcjonowania w warunkach nowej okupacji, politykę AK, zmierzającą do ujawniania się Sowietom uznano za samobójczą, co potwierdziły fakty. Narodowcy krytykowali również wybuch powstawania warszawskiego, które nawiązywało do insurekcyjnej tradycji, przelewania na darmo krwi, co tworzyło jedynie kolejne karty historii polskiej martyrologii. Pomimo tego narodowcy ofiarnie brali udział w powstaniu.

Po zakończeniu II wojny światowej NSZ pozostały w podziemiu, mając świadomość, że ich nieugięta postawa wobec czerwonej zarazy oznacza śmierć w momencie dostania się w szpony żydo-komunistycznego aparatu terroru. Członkowie NSZ w komunistycznej propagandzie pozostali kolaborantami, zdrajcami, bandytami. Zasłużoną cześć i pamięć bohaterowie spod znaku NSZ, jako trzon Żołnierzy Wyklętych zdobyli stosunkowo niedawno. Zmiana polityki historycznej w III RP nadal bowiem oparta była o czerwone fałszerstwa historyczne. Dziś jednak znajdują się również kanalie, które próbują pluć na czyn zbrojny i ofiarność Narodowych Sił Zbrojnych w ich walce o Wielką Polskę.

Sprawdziło się jednak przesłanie, że historia oceni kto był bohaterem, a kto zdrajcą.

Dewiza, program, cele, którym NSZ-owcy poświęcali swoje życie obrazuje rota przysięgi tej formacji narodowej, którym pozostawali do końca swoich dni, w walce, w ubeckich kazamatach, jak i dziś, Ci nieliczni, którzy jeszcze żyją i są świadectwem wierności Polsce.

„Ja, walkę o Wielką Polskę uważam za najważniejszy cel mego życia. Mając szczerą i nieprzymuszoną wolę służyć Ojczyźnie, aż do ostatniej kropli krwi – wstępuję do Narodowych Sił Zbrojnych. Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu w Trójcy Świętej Jedynemu, że wiernie będę walczył o niepodległość Polski. Rozkazów wszystkich mych przełożonych będę słuchał i posłusznie będę je wykonywał. Tajemnic organizacyjnych będę wiernie strzegł. W pełni świadomości celu pierwej śmierć poniosę aniżeli zdradzę. Tak mi dopomóż Bóg i święta Syna Jego Męko i Ty Królowo Korony Polskiej."

Autor: Maks

Tagi:
  • NSZ
  • WYKLĘCI
  • ŻOŁNIERZE