13 grudnia

W nocy z soboty na niedzielę 13 grudnia 1981 roku do domów ponad dziesięciu tysięcy działaczy NSZZ „Solidarność" wtargnęli funkcjonariusze ZOMO. Działaczy opozycji zatrzymano, a następnie przewieziono w miejsca internowania. Rano na ekranach polskich telewizorów pojawiła się złowroga postać generała Jaruzelskiego w ciemnych okularach, który poinformował o ukonstytuowaniu się WRON-u oraz wprowadzeniu stanu wojennego na całym obszarze PRL.

Stan wojenny był odpowiedzią władzy komunistów na wybuch tzw. pierwszej „Solidarności". Na fali protestów społecznych w 1980 roku powstał masowy ruch, liczący dziesięć milionów ludzi, który był przejawem sprzeciwu wobec czerwonej władzy. Na mocy porozumień sierpniowych komuniści zgodzili się na rejestrację pierwszej od 1945 roku organizacji, która otwarcie upominała się o wolność narodu, znajdującego się pod okupacją sowiecką, która sprawowała swoje rządy za pośrednictwem PZPR. Ktoś kiedyś trafnie rozszyfrował ten akronim jak „Płatni Zdrajcy Pachołki Rosji".

Na ulice polskich miast wyjechały czołgi, wprowadzono masowe kontrole i przeszukania. Poszukiwano działaczy „Solidarności", którzy zdołali uniknąć internowania. Wyłączono telefony, zaostrzono cenzurę. Zatrzymanych działaczy „Solidarności" w oparciu o wcześniej przygotowane listy umieszczane w wytypowanych wcześniej więzieniach oraz aresztach. Doszło do masowych strajków i manifestacji, które były natychmiast pacyfikowane przez oddziały ZOMO oraz wojsko wyposażone w ostrą amunicję. Większość aktorów bojkotem wyraziła swój sprzeciw. „Solidarność" zeszła do głębokiego podziemia. Na skutek wprowadzenia stanu wojennego śmierć poniosło 40 osób, włączając w to pacyfikowaną przez czołgi Kopalnię Wujek.

Komuniści sugerowali, że decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego była podyktowana groźbą wkroczenia wojsk sowieckich do Polski. Dziś już jednak wiemy, że Moskwa nie przewidywała takiego scenariusza. Wprowadzenie stanu wojennego było zresztą nielegalne nawet z punktu widzenia prawa PRL. Winni jego wprowadzenia nie zostali faktycznie nigdy faktycznie ukarani w obliczu prawa III RP, gdzie kasta sądownicza wywodząca się z epoki stalinowskiej pozwoliła dożyć autorom i wykonawcom stanu wojennego w spokoju i dobrobycie do końca życia. 

Autor: WUES

Tagi:
  • antykomuna
  • grudzień
  • stan
  • wojenny